Ewa Krakowska
Szkice z pamięci. Zapiski, wspomnienia, listy


opracowanie i redakcja: Anna Bujnowska
współpraca: Dorota Krakowska
przypisy i konsultacja faktograficzna: Józef Chrobak
współpraca: Anna Bujnowska
korekta: Urszula Srokosz-Martiuk
projekt graficzny: Rafał Sosin

wydawca:
Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora CRICOTEKA www.cricoteka.pl

zrealizowano przy wsparciu:
Narodowego Centrum Kultury www.nck.pl
oraz
Narodowego Instytutu Audiowizualnego www.nina.gov.pl
                                                             ... -

skany:
Zbigniew Bielawka, Dorota Krakowska

wybór ilustracji:
Anna Bujnowska, Dorota Krakowska

fotografie:
Zbigniew Bielawka, Kornel Filipowicz, Ewa Krakowska, Zygmunt Mieszkowski, Palais de la decouverte, Palais de la decouverte / Paul O'Doye,
A. Pfister, ATP Bilderdienst

Jeżli nie zaznaczono inaczej, fotografie pochodzą z archiwów:
Ewy Krakowskiej, spadkobierczyń Tadeusza Kantora, rodziny Brzozowskich, Fundacji Nowosielskich, Cricoteki oraz innych zbiorów prywatnych.

reprodukcje:
Zbigniew Bielawka, archiwum Cricoteki, Marek Gardulski, Wojciech Krakowski, Muzea Narodowe w: Kielcach, Krakowie, Poznaniu, Szczecinie i w Warszawie.

serdeczne podziękowania dla:
Marii Stangret-Kantor, Lecha Stangreta, Zbigniewa Bielawki oraz Marcina Barskiego, Wawrzyńa Brzozowskiego, Teresy i Jana Bujnowskich, Angélique Durand, Wandy Faliszek, Jana Güntnera, Doroty Jędruch, Tomasza Kireńczuka, Beaty i Mariusza Magierów, Justyny Michalik, Danuty Mieszkowskiej, Musée Fragonard de l’Ecole nationale vétérinaire de Maisons-Alfort, Alicji i Adama Orawskich, Wioletty i Roberta Sowów, Teresy i Andrzeja Starmachów, Andrzeja Stasiaka, Marty Taranczewskiej, Michała Wiśniewskiego, Ryszarda Antoniego Wójcika. Przy powstawaniu książi bardzo pomogła śp. Barbara Michalska.

druk:
Drukarnia Skleniarz

Copyright Ewa Krakowska

Prawa autorskie Tadeusza Kantora:

M. Stangret-Kantor, D. Krakowska

ISBN 978-83-61213-60-4

nakład: 500 egzemplarzy

 

Ewa Jurkiewicz-Kantor-Krakowska. Trzy nazwiska i trzy etapy życia. Szkice z pamięci to utkana ze wspomnień, fotografii i listów opowieść o grupie przyjaciół Ewy - jeszcze Jurkiewicz - z okupacyjnego i powojennego Krakowa, o małżeństwie z Tadeuszem Kantorem, ich wspólnym życiu i wyjazdach. O rzeczach ważnych i tych zupełnie przyziemnych: o miłości, sztuce, ale też o cukrze, maśle i kajakach. Napisana prosto i zabawnie, tworzy barwny obraz krakowskiego środowiska artystycznego lat 40. i młodego Tadeusza Kantora.

 

Wprowadzenie
Anna Bujnowska

Pamięć, choć wybiórcza i zagmatwana, to być może jedna z ostatecznie najważniejszych funkcji, w jakie wyposażony jest człowiek. Pamięć Ewy Krakowskiej utrwalona została w jej pamiętniku z czasów okupacji, na dziesiątkach stron odręcznych notatek, w opracowanych już częściowo, jeszcze w latach 90., maszynopisach, w listach pisanych do i przez jej pierwszego męża Tadeusza Kantora, w dokumentach, zdjęciach, pocztówkach i telegramach. Niniejsze wydawnictwo jest próbą uporządkowania tych materiałów, które zredagowane, ułożone chronologicznie oraz podzielone na ułatwiające czytanie "części", tworzą paradoksalnie pełną w całej swej fragmentaryczności opowieść, barwnie obrazującą kilkanaście lat z młodości autorki i ludzi, których dane jej był spotkać. Opowieść kolażową, zbudowaną w równej mierze z listów i ilustracji, co z lapidarnych anegdot i przenikających się historii nagle urywanych lub podążających w zupełnie nieoczekiwanych kierunkach. Opowieść jak pamięć wybiórczą i zagmatwaną, bez pretensji do bycia czymkolwiek innym niż jest.      ... -

Część pierwsza to wspomnienia o krakowskim środowisku młodych artystów skupionych wokół okupacyjnej Kunstgewerbeschule. Krótkie historie opisane przez dojrzałą kobietę, przetykane osobistymi tekstami z pamiętnika młodej dziewczyny (wtedy jeszcze Ewy Jurkiewicz), dają przegląd kształtujących się właśnie osobowości artystycznych i ich wzajemnych relacji. Obok postaci doskonale znanych jak Tadeusz Brzozowski, Mieczysław Porębski czy Jerzy Nowosielski, Ewa Krakowska przypomina także tych zapomnianych - Stefanię Rogalę, Zofię Gutkowską, Jerzego Kujawskiego i Zbigniewa Grochota.

Część druga, dotycząca lat powojennych, przedstawia epizody z życia Ewy Jurkiewicz z Tadeuszem Kantorem - od zaskakującego opisu ich ślubu, przez wspólne mieszkanie, pracę, wyjazdy, po spotkania z przyjaciółmi.

W rozdziale trzecim i czwartym "akcja" książki rozgrywa się głównie w listach między małżonkami, zatem narrację przejmuje częściowo Tadeusz Kantor. Kulminacyjnym momentem wydaje się być wyjazd Kantorów w 1947 roku do mitycznego niemalże Paryża, gdzie poznają bogactwo nie docierającej do Polski kultury europejskiej, a Kantor zbiera cenne doświadczenia, które inspirować go będą w późniejszej twórczości.

Tymczasem na skutek dość groteskowego zrządzenia losu między Ewą a Tadeuszem dochodzi w Paryżu do kolejnej wymiany listów, opowiadających historię równoległą: zupełnie prywatną, życiową i zabawną. Oto Kantor - w udręce, lecz chwilowo nie tej wizjonerskiej, która każe rozważać istotę i cel sztuki, ale zwykłej i codziennej. Rozdzielony z żoną, musi sobie radzić w obcym mieście: załatwiać sprawy urzędowe, kontrolować wydatki, kupować jedzenie! W listach z przejęciem relacjonuje Ewie stan pozyskiwania, przechowywania i zabezpieczania drogocennego masła, problemy ze zdobywaniem włóczki i gruszek. To Kantor bardzo ludzki, z - no cóż - paskudnym zakażeniem na pośladku, określanym jednak przez niego zawsze z fasonem, nie inaczej jak "abces". Szalenie w tym wszystkim dowcipny, czuły i oddany.

Wziąłem cukier na kartki - kupiłem spirytus - 10 jaj - bagety - pasztet - no i wszystko w porządku.

Dalej następują opisy kilku wspólnie spędzonych wakacji i krótka, ale znacząca anegdota o parasolu. Na życzenie autorki rozdział dotyczący losów najbliższej rodziny i wreszcie jej samej znalazł się dopiero na samym końcu jako rodzaj aneksu.

Książkę ilustruje bogaty, w znakomitej większości nigdy nie publikowany, archiwalny materiał zdjęciowy, pochodzący głównie z prywatnego archiwum Ewy Krakowskiej oraz z polskich i francuskich muzeów.

W listach Tadeusza Kantora zachowano oryginalną pisownię.